Ocena numer: [346.]
Data: środa, 9 lipca 2008 Godzina: 22:07:33
Przypominamy o naborze
Wybaczcie jakość screena, ale zrzucenie samej grafiki było jedynym sposobem.
Oceniamy: Turn the page.
1. Pierwsze wrażenie 4pkt/5pkt
Wiesz, w zasadzie to mnie zdenerwowałaś. Naprawdę. Oglądałam już twój szablon. Mogłabym o nim napisać. Żaden problem. Tylko czemu, kurczę, muszę szukać adresu, żeby zrobić screen?!
Droga moja, popraw ten defekt linku, błagam cię!
Ale do rzeczy – jestem pewna, że gdzieś już widziałam podobną grafikę, za nic sobie nie przypomnę jednak, gdzie. Właściwie nie bardzo chce mi się szukać, więc ten fakt przemilczmy. Szablon jest żółto-zielono-pomarańczowo-czerwony, słowem: kolorowy. Kiedy napisałaś nam o treści, strasząc brutalnością, rasizmem i te de, spodziewałam się czegoś mrocznego, bez rzek krwi i czarnych piór na wietrze może, ale innego. A tutaj – tylko napis i zdjęcia tych panów (tego samego pana?), z czego jedno pozbawione twarzy, zgadzają się z tematyką. No, ale wrażenie jest pozytywne.
Nie chcę ci ścinać zbyt wielu punktów za kaprysy serwisu maj.com, przydałby się jednak działający szablon. Stąd cztery.
2. Pomysł 5pkt/5pkt
„Fanfick (oparty na świecie pani Rowling) może zawierać treści gorszące, rasistowskie bądź wulgarne (…). To miłe, że myślisz o słabych nerwach niektórych czytelników. Naprawdę. O ile jednak niektórych to może odrzucać, mnie zachęca. Brutalność podobno dodaje realizmu.
Ale zaczynajmy.
Oto Daniel Smith. Kiedy się urodził, był słodkim niemowlęciem z owłosioną główką, które ojciec z miejsca pokochał. Kiedy miał cztery lata, był rozwrzeszczanym chłopczykiem, który, po dziecięcemu samolubny, okropnie zazdrościł bratu wyjazdu do Hogwartu i chciał zabrać się z nim, bo skoro „James może, to ja też!”. W wieku jedenastu nie pozwalał sobie pomóc, chował się, żeby matka nie mogła mu pomachać i – cóż za instynkt samozachowawczy! – pyskował do starszych zwierząt stadnych, patrz: uczniów. I był zgorzkniały. Okropnie. I chciał zostać
kimś. A w rezultacie trafił do Slytherinu. I w Domu Węża wstąpił na drogę do sukcesu. Nie trzeba chyba dodawać, że to była droga Cruciatusów i Avad, prawda?
Proszę państwa, teraz Daniel ma lat dwadzieścia, robi dziecko mugolce i bardzo się śpieszy. Bo Daniel ma Tajemnicę. Jest Śmierciożercą. Ale nikt nie zna jego Tajemnicy, bo Daniel zna Dwa Słowa. I żyje jako sługa Czarnego Pana, mordując niewiernych w sposób iście artystyczny. O ile każdy chory psychicznie sadysta jest artystą, oczywiście. Ale to nie jest takie proste. Później, kiedy w trakcie jednej z egzekucji do domu wraca córka ofiary, Daniel okazuje
uczucie. Nie wiadomo jeszcze, jakie. Dość, że dziewczyny nie zabija, bo „może się przydać”. Voldemortowi, rzecz jasna. A na razie, zanim Smith wymyśli, do czego, Katharine trafia do jego mieszkania.
I wynikają z tego różne dziwne sytuacje. Albo może nie dziwne.
Jak to z każdym niezłym pomysłem - żal go zdradzić.
A twój pomysł jest dobry. Brutalnie rzeczywisty, śmierciożerczy do bólu, ale zdecydowanie dobry. Jeśli kogoś nie odrzucają realistyczne opisy, warto przeczytać.
3. Wygląd 6pkt/8pkt
- szablon 3pkt/4pkt
Jasny, kolorowy, ładny, twój, średnio dopasowany, ale można uznać, że na zdjęciach jest Daniel. Podoba mi się. To znaczy, podobałby, gdyby się wyświetlał. Ale o tym już było.
- dodatki 2pkt/3pkt
Dział „o mnie”. Rozbudowany w popularnym stylu – opis autora, w zastępstwie opisu bohaterów kilka słów o kanonie, o powstaniu bloga i pomyśle… Klasyka. Twój wywód o wieku postaci jest nieco długi, ale uzasadniony. Poza tym i Księgą dodatków, niestety, brak, bo ważność podstrony z linkami wygasła. Kiedyś ją widziałam, prawda, ale w tym momencie nie istnieje.
Punkty za „o mnie”.
- rozmieszczenie 1pkt/1pkt
Przy takiej ilości elementów trzeba by być bardzo upartym, żeby rozmieścić je nielogicznie. Ty chyba nie jesteś.
4. Treść 31.5pkt/37pkt
- narracja 2pkt/2pkt
Trzecioosobówka, ale z wtrąceniami narratora w pierwszej osobie Czas przeszły, fragmenty w teraźniejszym. Bardzo przyjemnie.
- bohater 5pkt/5pkt
Daniel Smith, Śmierciożerca, były Ślizgon, krwi nie do końca czystej, bo przecież „znasz kogoś czystej krwi, kto nosiłby nazwisko "Smith"?”. Uzależniony od mugoli, jak twierdzi Avery, co objawia się głównie paleniem mugolskich papierosów i okazjonalnym spaniem z mugolskimi kobietami. Psychopatyczny morderca na pół etatu, o sobie mówi:„artysta”. Bardziej niż jakikolwiek opisany w książce pasuje na sługę Voldemorta.
Lubię go. To znaczy, doceniam pomysł. Serio.
- drugoplanowi bohaterowie 3.5pkt/5pkt
Monroe Avery, o ile dobrze zrozumiałam zagadkę jego imienia (a jeśli źle, to poprawcie mnie, proszę). „Przyjaciel” Daniela, też Śmierciożerca.
Severus Snape, załamany ślubem Lily Śmierciożerca z problemami.
Katharine McGranh, pozostawiona przez pewien czas przy życiu córka jednej z ofiar Daniela. Tytułowa bohaterka pierwszej części. Nastolatka, która nie boi się śmierci. „Dziwna Krukonka”.
Jeszcze kilku byłych Ślizgonów.
Epizodycznie Potterowie, Dumbel, Voldi i inni, ale w mikroskopijnych ilościach.
Mało, mało! Choć charakterystyczni.
- świat 5pkt/5pkt
Pierwsza wojna z Voldemortem, rok 1980. Niewiele na to wskazuje poza bohaterami, ale
nevermind. Do tego dom Daniela, Snape’a, Avery’ego, ich ofiar, wcześniej jeszcze Hogwart, później Hogs – przedstawione dosyć dokładnie. Czego jak czego, ale opisów nie brakuje, więcej – nie brakuje opisów dobrych.
Maks.
- kanoniczność bohaterów Rowling 5pkt/5pkt
Snejpowaty Snejp na prezydenta!
…
Rozpędziłam się. Wybacz. Ale kanoniczni bohaterowie są i mają się nieźle. Bardzo nawet. Zwłaszcza Nietoperz, Lily i James Potter.
- marysuizm 5pkt/5pkt
Yyy… nie?
No właśnie, nie.
- akcja 6pkt/10pkt
Jest. Trochę nierówna, owszem, ale coś się dzieje. Gorzej, że powoli, a niektóre wydarzenia nic nie wnoszą do fabuły. Miłe są za to fragmenty o życiu innych bohaterów, nie tylko Daniela.
5. Dopieszczenie tekstu 22pkt/30pkt
- błędy merytoryczne 4pkt/5pkt
* „racjonalny krzyk” - „oczekiwany”, „realny” w twoim kontekście.
* „- To przecież... istne rozwiązanie!” - „idealne” w tamtym kontekście.
* „Prorok Codzienny” najzupełniej w świecie informował (…).” - dlaczego najzupełniej? Może „najzwyczajniej”?
- błędy gramatyczne, leksykalne i stylistyczne 3pkt/8pkt
* „te dwadzieścia godziny” - „dwadzieścia godzin”.
* „(…) nie mógł znieść tego momentu, kiedy jego brat wyjeżdżał do szkoły, a on musiał machać mu na pożegnanie. Nienawidził tego momentu.” - powtórzenie. Drugie „tego momentu” można swobodnie wyrzucić.
* „tych dwojga” - w kontekście twojego zdania powinno być „tych dwóch” albo „tej dwójki”.
* „obydwoje” - to co wyżej: „obydwaj”.
* „owy Rudolf” - „ów Rudolf”.
* „Zielona kurtka opięła się mocniej na jej ciele, kiedy to, zmarznięta, zapięła ją mocniej.” - powtórzenie.
* „Severus owy znak posiadał, dumnie widniał na jego przedramieniu.” - „Znak Severusa widniał dumnie na jego przedramieniu.”, na przykład. Bo to nie Snape na przedramieniu znaku, a odwrotnie.
* „spytał się” - bez „się”. Albo „zapytał”.
* „(…)młodzież zacierała ręce i, jak najszybciej, chowała się w jednej z wielu gospód. Herbaty, kawy grzały ich ręce (…).” - powtórzenie.
* „(…) nie przyszło na myśl udawać się do gospody(…).” - „udać się”.
* „(…)od zawsze miał być on skazany na (…)”. - „był skazany na”.
- błędy zapisu 6pkt/8pkt
* „(…) zgoniła go matka.” - „zganiła”. Tak mi się wydaje, że to literówka.
* „(…) i z głośnym trzaskiem, zniknął.” - bez przecinka. A najlepiej „i zniknął z głośnym trzaskiem”.
* „Słowa jej najlepszego przyjaciela, raniły.” - bez przecinka.
* „Zza otaczających ją kwiatów i drzew, nie była w stanie ujrzeć ogromu otaczającej jej przyrody.” - bez przecinka.
* „Ktoś ki kazał to robić?” - „ci”.
- język 3pkt/3pkt
Jak sama piszesz, każda część wychodzi inaczej. No, może nie każda, może nie ma aż takich strasznych rewolucji – ale stałego stylu też nie. Tutaj więcej komentarzy w pierwszej osobie, gdzie indziej tylko trzecia. Nie utrudnia to zbytnio czytania, nie ułatwia, właściwie nic nie zmienia. Po prostu tak jest.
I jest na niezłym poziomie, choć jeszcze nie najwyższym. Ale maks.
- wulgaryzmy 3pkt/3pkt
Owszem. Cholery, pieprzenie, pierdolenie… większa część zestawu. Ale przy konwencji, jaką przyjęłaś i przed którą ostrzegasz, są uzasadnione. A w gruncie rzeczy wcale tak bardzo nie rażą.
- humor 3pkt/3pkt
Brak - i tak jest w porządku. Ani bohater, ani tematyka, właściwie nic nie uzasadniałoby tutaj humoru, choć pewnie bardzo by nie przeszkadzał. Ale nie ma go i już.
Wynik końcowy: 68.5pkt/85pkt
Tam ta da dam, zostałaś
Czarodziejem. Zasłużenie. „Turn the page” to interesująca historia, Daniel – ciekawy główny bohater, a ty masz umiejętności. Zdarzają ci się jednak błędy, głównie gramatyczne, i zmieniasz styl – ale tyle wiesz sama. W ostatniej notce zapowiadasz znalezienie bety – niegłupie, niegłupie. Ba, przyda się, zwłaszcza dobra beta, bo błędy, które robisz, nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka.
A ja wrzucam twojego bloga do zakładek i czekam niecierpliwie na nową notkę.
ps Mi jest z pewnością gotowa porozmawiać o szablonie.
Oceniła:
"To, że każdemu wolno posiąść umiejętność czytania, szkodzi z czasem nie tylko pisaniu, ale i myśleniu" - Fryderyk NietzscheDodaj komentarz
4 komentarzy ||
1
 |
Sylvuśka
Data: czwartek, 10 lipca 2008 Godzina: 01:57:17
213.199.198.226
|
| |
Narobiłaś mi smaku oceną (zresztą jak zwykle świetną), rzuciłam się do czytania i potwierdzam - Jest czarodziej. Albo i czarownica. Jeżusicku, cudne. Lubię <i>Ciemną Stronę Mocy</i> w dobrym wydaniu ^.^ |
 |
Acusiek
Data: czwartek, 10 lipca 2008 Godzina: 12:05:31
212.109.148.9
|
| |
cieszę się. xD
znaczy, że się podoba i ocena, i fick.
Ciemna Strona Mocy, ale ciasteczek nie było, no! ;p |
 |
belle
Data: czwartek, 10 lipca 2008 Godzina: 13:18:00
83.5.246.203
|
| |
hahaha. to nikt nadal nie wie, honey?
anyway, gratuluję - czarodziej podręcznikowy.
|
 |
turn-the-page
Data: niedziela, 13 lipca 2008 Godzina: 20:49:28
83.26.162.153
|
| |
honey, nikt.
literówka w ocenie: <i>Bo Daniel ma Tajemnicą.</i> :)
za wszystkie wytknięte błędy dziękuję ogromnie, obiecuję poprawić, kiedy tylko będę miała (taaa, czarownica...;p) chwilkę (wydaje mi się, że mylog nie poprawia błędów na podstronach, bo tę "zgoniła" poprawiałam już 4 razy...
i nie myślałam, że tutaj, na ocenach fanfiction, które przecież cieszą się w internecie taką złą (dla bajkowych księżniczek, ofc) sławą, trafię tak wysoko : o to zaszczyt, że tak powiem. nie mówiąc o tym, kto jeszcze zagościłw tej samej kategorii!
hm, ja się rozpisuję, a przecież to i tak trzecia ocena od góry - już nikt tutaj nie zajrzy :x
jeszcze raz dziękuję za rzetelną ocenę. |
Szablon został wykonany przez nas, tylko dla Ocen Fanfiction. Wszelkie prawa zastrzeżone, łapy precz!